KSIĘGA GOŚCI | WPIS DO KSIĘGI | MIŁOŚĆ | WALENTYNKI | NASTOLATKI | PAMIĘTNIK | ULUBIONE | DLA DZIECI
 

Ty
Twój wzrok blady, zamglony,
miłością obdarzony
Jak marzenie niespełniony,
wciąż oddalony i zaćmiony
Niczym szczyty górskie
zaśnieżony, zaciekawiony
Naprawdę inny, wyjątkowy..
po prostu w moje serce złowiony

Wiolka


 


Jesteś
JesTeś...
ChoDź Cię Nie Ma.
JeSteś JaK MgŁa, KtóReJ DoTykaM...
A Ta RozpŁywa Się.
JeSteś JaK teN biaŁy pUch Na bŁękiTnyM Niebie,
Do któRego DaLeko Mi...
JesTeś Jak WiatR, KtóRy nieSie pięKne wSpomieNia...
NaGle umiLkł..
JeSteś Jak sEn niEwiNnY, DzieCięcY,
KtóRy odleGŁy jeSt...
JeSteś Jak Dzień z NocĄ poŁąCzonY...
NieoSiągnioNy...
JeSteś... ChoDź Cię Nie Ma...
On i OnA ObYdWoJe ZaKochaNi,
ZaSŁuChaNi W Toń JeZioRa weZbraNrgo.
Nie wiEdzą CzyM MiŁość,
Nie wiEdzą CzyM zDrada,
LeCz WieDzą dLaCzeGo,
Ta miŁość w NiCh tRwa.
On i OnA ObYdWoJe ZaKochani,
zaSŁuChaNi... UcieKŁaM,
bO taK bYło ŁaTwiEj UcieKŁaM,
bO siĘ BaŁaM UcieKŁaM,
Od CiePła, BliSkośCi UcieKłam
jak TchóRz UcieKŁaM, bO taK byŁo ŁatWiej
UcieKŁaM, bO SiĘ baŁaM UcieKŁaM Od CieBie...
PrzEpraSzaM : Za kŁopoT, Za sTruDzeNie,
Za BeZsiLność, Za CieRpieNie, Za niedoMówieNie,
Za BóL, Za GrzeCh, Za MiŁość!!!
I DzięKujĘ : Za żYcie,
PauLa (ybsia)

Za Ciebie
Za CieBie, Za SieBie,
Za roSkoSz, Za poCaŁuNeK,
Za SpojRzeNie, Za UśMieCh,
Za ChwiLę, Za DłOniE,
Za wSpomNieniE, Za RaDość,
Za śMieCh, I Za MiŁość,
kTóRą DoStaŁaM oD CieBie!!!
OcZy StęSknioNe, zaSzkLonE ŁzaMi
WYpaTrują CieBie...
StęSknioNe dŁoNie dO cIaŁa TwEgo
Rwą SiĘ, oPęTaNe...
NiE NasycoNe PoCaŁunKaMi
UsTa ScHną Na WieTrzE BeZlitoSnyM...
LeCz CzeKaM, bO TyLko CieBie KoChaM,
JaK NiKogO Na śWieCie!!!
ChCiaŁaM BieC, Ty TrzYmaŁeś MniE,
Nie pOzwoLiłeś uCiec.
ChCiaŁaM MóWić, KazaŁeś MiLcZeć.
ChciaŁaM PaTrzEć, ZaWiąZaŁeś OcZy ChuStą.
ChCiaŁaM koChać, ZaBrOniŁeś...
DęBoWa ŁaWa, ŚnIeżNo BiaŁy oBruS,
CieMna CzeKoLaDa, SłoDyCz KrEmU,
ZaPaCh KwIaTóW, BliSkość CiaŁa...
A w TyM WszYsTkiM, Ja SaMa Z wSpoMnieNiaMi...
JeSteM TU Na ChwiL KiLkA, BY CieSzYć SiĘ,
śMiać, SmuCić i PłaKać.
Dla Ciebie JeSteM TyCh ChwIL KiLkA,
By oBuDzić WspoMnieNia,
By uTopić SiĘ wE śNiE.
JeSteM Tu Na ChwiL KiLkA TyLkO Dla CieBie.
PauLa (ybsia)
Dla Ciebie

Wszystko co robiłam było z myślą o Tobie, było tylko dla Ciebie...
Każda myśl, która sie ćmiła była twym snem i moim marzeniem... Każdy poranek zaczynał się nadzieją i przeznaczeniem...
Dziś każda noc kończy sie cierpieniem,
krótkim wspomnieniem i duszy rozgoryczeniem...
nie ma już mnie, bo brak mi Ciebie..
Wiolka

Chwila
Chwila tak ulotna jak twe spojrzenie
Jak słońce wschodzące i miłości mgnienie
Nim spojrzysz w jej otchłań znika za chmurami
Nim dojrzysz szczęście oddali się wielkimi krokami

Wiolka

Pogoda
Życie jest jak niebo w zwykły dzień..
Raz sie chmurzy, idą smutki,
a wraz z nimi moje łzy..
Później słońce się pojawia,
uśmiech wraca i odradza...
Znowu chmury, deszcz i burza,
twarz już mokra, mina smutna...
serce puste, bez miłości,
która przyjdzie z bólem kości..

Wiolka

Ona
Patrzę przed siebie , zamyślam się głęboko
o czym myślę ? tego nikt nie wie
nagle kieruję w prawą stronę oko
i znowu widzę jej twarz na niebie.

Jej oczy mieniące się kolorami różnymi
tak czule na mnie z góry spoglądają,
zachwycam się również ustami tymi
które w blasku księżyca tak ze mną igrają.

I nagle dzikie myśli zewsząd mnie nachodzą
jak jej drobną sylwetkę tulę do siebie,
czemu one tak bardzo mnie zawodzą?
przecież to tylko obraz na niebie.

Lecz dla mnie to wszystko znacznie więcej znaczy
niż tylko uczucie zwykłego zwodzenia
nie wiem czy ktoś to kiedyś wytłumaczy
ale to coś w rodzaju przeznaczenia

Przymrużam oczy na krótką chwilę
to nie mi ta twarz była chyba dana,
może mam racje a może się mylę lecz wiem,
kto to był - to ma ukochana
Pit
Pożegnanie
Żegnaj, to słowo wciąż mi w uszach dzwoni,
i rani me serce , które zadrżało,
teraz juz tylko czuję trochę woni
którą zostawiło jej smukłe ciało.

Teraz został smutek,żal i tęsknota
czy to naprawdę tak wyglądać musi?
nagle umierać mi przyszła ochota,
coś mnie tu w środku ściska i dusi.

To smak zarzutu , który spadł na mnie,
sam sobie przecież winny tego byłem
lecz czas wciąż biegnie nieubłagalnie
jaki ja wtedy bardzo głupi byłem.

Nie wrócę już chwil, które były mi dane,
nie wiedziałem wtedy , że tak szybko przegram,
wszystkie winy są kiedyś karane
a moją karą było słowo żegnam.

Pit

Harry Potter
Podoba mi się Harry
bo robi różne czary
Ponure i pogodne zaklęcia różnorodne
Zawsze Voldemorta pokona jego odwaga nieskończona
Zazdrość mnie zżera gdy czytam Harry Pottera
bo na lekcjach rzuca on uroki
i czasem z Hagridem przegania smoki
Dużo jest uczniów czarodziejów
lecz takich jak Potter znajdziesz niewielu.

Asia Krzysztofik

Adam Małysz
Adam Małysz jest malutki
skromny, żwawy i cichutki
Lata sobie ponad chmury
zawsze patrzy na świat z góry
Nikt Małysza nie pokona !!!
nawet silni i wysocy chociaż robią co w ich mocy
Małysza uwielbia Polska cała
mimo że jest biedna oraz mała
W innych krajach są bogacze
lecz nikt tak jak on nie skacze !!!

Asia Krzysztofik

Jutro
Chciałabym wejść w jutro
przez otwarte na oścież drzwi,
z czystymi stopami,
boso bez uciskających mą duszę butów

Dziecko Kfiatuff.


Skrzydła
Chciałabym mieć skrzydła.
Wzbiłabym się do chmur
i poleciała do raju
zostawiając zamknięte drzwi
do szarości tego świata.

Dziecko Kfiatuff.


Czas
Czas jest pojęciem względnym,
jednak nieubłaganie mijają lata,
a tych straconych nijak się nie da nadrobić.

Dziecko Kfiatuff.


Niebo
Popatrzę w niebo zobaczę
ptaki i gniazda, do których pędzę.
Wtedy i ja powrócę do swojego gniazdka...

Dziecko Kfiatuff.


Trzymaj nerwy na wodzy
Trzymaj nerwy na wodzy
i pilnuj jak konia, bo gdy,
nie daj Bóg, ci się wymkną trudno
je będzie dogonić...

Dziecko Kfiatuff.


Ołówek
Mój ołówek umiera...
Jest cały ztemperowany.
Nie chcę by dłużej cierpiał,
więc wyrzucę go do kosza.

Dziecko Kfiatuff.


Ananasy z mojej klasy

W naszej wesołej szkole wesoło płynie czas
Od rana uśmiechnięty chodzi każdy z nas
Gdy tylko oczka otwieramy zaraz tutaj przybiegamy
Pilnie się uczymy o wagarach nie myślimy

Buciki zmieniamy ID przypinamy
Ruszamy do klasy - Słodkie ananasy
I choć nasz Dyrektor wciąż na nas narzeka
To na lekcje z nami niecierpliwie czeka

Wesoła gromadka radośnie go wita
Jesteśmy tacy mili dziś nie będzie pytał
On chce z nas zrobić ludzi,
stara się jak trzeba

Jeśli Mu się uda to pójdzie do nieba
Bo czasem takie pomysły mamy
że gdy je w życie wprowadzamy
To wiecie co Wam powiem,
włos Mu się jeży na głowie!

Ta nasza gromadka to wesoła brać!
My fajne chłopaki z nami konie kraść!
Do tej pory na naukę nie mieliśmy ochoty
Lecz już w maju trzeba będzie brać się do roboty

Przed sobą więc jeszcze miesiąc laby mamy
A potem to już tylko poprawiamy,
zaliczamy, poprawiamy...
Lecz nasze pragnienie wiedzy
i urok osobisty docenią wykładowcy
Zaliczymy więc wszyscy!

Gdy po wakacjach wrócimy
i nowe dziewczyny zobaczymy
Dopiero pokażemy co my potrafimy!
W trochę poważniejszy teraz ton uderzę
Pięć lat tu wytrwamy
Ja mocno w to wierzę.

Hipisio


Fraszka o Wielkim Bracie

Wielki Brat wezwał dwunastu wybrańców
spośród dziesięciu tysięcy skazańców
Kazał znosić rygor, robić śmieszne miny,
muszą bawić widzów chłopcy i dziewczyny
Wielki Brat obiecał, że im się opłaci,
że za tę zabawę dobrze im zapłaci
A gdy za 100 dni wyjdą z kontenera
czeka na nich wszystkich zawrotna kariera
Sebastian zostanie wielkim politykiem,
Manuela sławnym od diety medykiem
I zamiast mierzyć centymetry w obwodzie
będzie leczyć śmiechem, bo to teraz w modzie
Karolina do Playboya się wślizgnie,
pokaże swe wdzięki, lecz tylko w bieliźnie
Grzegorz ambasadorem w Brazylii zostanie,
do południa, odziany w eleganckie ubranie
Będzie prowadził dyplomatyczne dialogi
a wieczorem wyliże Brazylijkom nogi

Na Klaudiusza też czeka gradka nie lada,
Sama Królowa Elżbieta tytuł sera mu nada
I uczyni z Klaudiusza kucharza nadwornego.
Pokochają jego makaron smakosze świata całego
Piotr, co się żywi fajkami i piwem stanie się
nowym idolem współczesnym Jeamsem Deanem
I spełnia się jego chłopięce marzenia
panienki będzie jak rękawiczki zmieniał
Nawet pechowa Ania nie odejdzie z niczem,
wygra wszystkie rajdy wspólnie z Hołowczycem
I w jej życiu nastanie całkiem nowa era
Ania sławą prześcignie nawet Schumachera
Monika, co z chłopcami nieźle sobie radzi,
gdy już młodego męża do rozpaczy doprowadzi
Zaśpiewa na estradach całego świata
jak jej idolka Madonna- zmienna i bogata
Piotrek Lato, co Metallicę gra tak czysto,
sławnym jak Kirk Hammet będzie gitarzystą
Solidna Małgosia, przez widzów doceniona,
spełni się nie tylko jako matka i żona
lecz jako malarka
o światowej sławie
pokaże swe dzieła na niejednej wystawie
Janusz na pewno zostanie Gladiatorem!
Stoczy walkę z Tysonem i wygra z honorem
Bo czy na pięści czy w karate, wierzcie mi,
pokonałby samego mistrza Bruce Lee
Piękna Alicja, co sławę zdobyła na wybiegach
teraz o posadę w mediach się ubiega
Gdy w TVN poznają się na jej talencie
nastepną edycje Big Brothera prowadzić będzie
I taka mnie ostatnio myśl w głowę uwiera,
by z naszej szkoły zrobić DOM BIG BROTHERA
Pan Dyrektor Wielkiego Brata udawać będzie,
z kamerą zamiast oka podglądać nas wszędzie
Niczym Wielki Wódz z cokołu patrzyłby
czy nie tracimy dobrego humoru
Czas by nam płynął na psotach i wygłupach,
wystarczy być wesołym, po co nam nauka?!

Po stu dniach spędzonych wśród wesołej braci
wrócimy do świata sławni i bogaci
Bo o to przecież wszystkim w życiu chodzi
byśmy byli zawsze zdrowi, bogaci i młodzi.

Hipisio


Jesień
Jesień, złote liście niesie.
Te czerwone liście są szalone,
A brązowe-spadły Asi na głowę.
Kolorowe, zielone, żółte, rdzawe,
spadły na uschniętą trawę.
Jesień, piękne kwiaty niesie.
Astry, chryzantemy i wrzosy
wczesnym rankiem pełne rosy.
A jesień, kosz grzybów niesie.
Borowiki w dwa koszyki wskoczyły.
Rudy rydz W trzeci koszyk-hyc.
Kasztany i żołędzie, Co z nich będzie?
Ludziki, grzybki, jeżyki, koniki!
Wiewióreczka mała orzeszki w dziupli schowała.
Będzie z nich w zimie korzystała.
Niektóre ptaki odleciały, a te, które zostały
nie będą już nam tak pięknie śpiewały.

Ewelina Plewik



 KSIĘGA GOŚCI | WPIS DO KSIĘGI | MIŁOŚĆ | NASTOLATKI | WALENTYNKI | PAMIĘTNIK | ULUBIONE | DLA DZIECI