Wakacyjna przygoda Moniki Adamczyk 14 lat

moniakolek@wp.pl
http://facetka.prv.pl

Był 15 lipca. Wstałam jak zawsze około 8.00.
Niczego się nie spodziewając. Ale gdy mój tata wrócił z pracy i ogłosił, że jedziemy na wakacje nad morze. Byłam bardzo szczęśliwa, wakacje miałam spędzić w domu . Następnego tygodnia pojechaliśmy. A tak wydarzyło się coś nieprawdopodobnego. Pewnego popołudnia poszłam na plażę i zauważyłam bardzo dziwną kobietę. Była ubrana na czarno, miała jakieś dziwne buty. Gdy się obróciła zauważyłam w jej oczach smutek i żal.Trochę się jej przestraszyłam, bo nikogo nie było. Zdziwiłam się gdy zawołała mnie, nie wiedziałam co zrobić ale po dłuższym zastanowieniu poszłam, bo przecież ona nie mogła mi nic zrobić złego. Powiedziała tylko jedno zdanie: "Życie jest krótkie a ja je zmarnowałam" Wtedy odezwałam się i zaczęłam z nią rozmawiać .Okazało się, że od 15 lat mieszka sama bo rozwiodła się z mężem.Opowiadała mi całe swoje życie, które nie było za ciekawe.A ja słuchałam jej z zaciekawieniem.Potem dała mi jakąś kartkę i kazała żebym przeczytała ją jutro o tej samej godzinie co mi ją dała.Usłyszałam głos mojego wołającego mnie taty, wiec pospieszyłam do domu.Następnego dnia nie umiałam się doczekać kiedy nadejdzie ta godzina byłam bardzo ciekawa co tam jest napisane.Wreszcie nadeszła upragniona pora.Od razu otwarłam kopertę gdzie była kartka a tam napisane:Nie zmarnuj swojego życia tak jak ja go zmarnowałam i zawsze uważaj na fałszywych ludzi"Te słowa dały mi trochę do myślenia.To byłą bardzo dziwna osoba.Następnego dnia usłyszałam,że ta kobita zmarła w dziwnych okolicznościach.Nadal nie wiem kto to był a co ona miała mi do przekazania.