|
Moja przygoda wakacyjna lato 2001
Pomyślałam znów muszę jechać gdzieś z rodzicami. Chcialam byc
taka samodzielna, kocham ich ale ten obóz pływacki, o którym marzyłam
już od trzech lat, znów bedzie moim niespełnionym marzeniem. Nawet
Dorota pojechała na ten obóz, pocieszała mnie że może spotkam
jakiegoś miłego chłopaka, ale ja kocham tylko Krzysia. najgorsze
jest to że on też pojechał na obóz, tylko nie ja, bede sie tam
dobrze bawić. ja natomiast bede wtedy na maurach z rodzicami i
siostra która bedzie mnie meczyć. nie rozumiem mam już 13 lat
teraz pójdę do 1 klasy gimnazjum a rodzice nie chca puścić mnie
na ten głupi dwutygodniowy obóz. Nie miałam nic innego do zrobienia
niż spakować sie i pojechac razem z rodzicami. wyruszyliśmy z
warszawy o 7 na mazurach bylismy o 11. Dostaliśmy domek, rodzice
sie rozpakowywali, a ja poszlam nad jezioro. Nikogo oprócz mnie
tam nie było, tak mi sie zdawało aż do chwili kiedy usłyszałam
głośny plusk. odwróciłam głowę w strone pomostu, a z wody wynurzyła
sie postać. Zauważyłam że był to chłopak trzymający w ręku jakąś
dziwną rzecz. Chyba kawałek drewna. Stałam nad brzegiem wody i
obserowałam chłopaka(zaczynało byc ciekawie). lecz owy chłopak
za bardzo sam chyba nie wiedział gdzie jest wiec zawolalam: "przepraszam
szukasz czegoś?" on odparł cały sie rumieniac "yyy tak moich okularów"
co miałam zrobic? Zdjełam buty i podwinełam spodnie, weszłam do
wody po uda i szukalam jego okularów, a jemu kazałam usiąśc na
pomoście, wreszcie znalazlam. Widac ze nie bardzo wiedział kim
jestem, ale zapytał:"czy ty jestes koleżanką Doroty, Asią?- tak,
a skad wiesz?- bo mowila mi ze pomozesz nauczyc mi sie plywac"co????
w każdym razie dowiedziałam sie że to jest brat cioteczny Doroty,
mojej największej przyjaciółki, od niej dowiedział sie także że
i ja i on jedziemy w to samo miejsce. Reszty domyslilam sie sama.
Dorota chciała żebym miała towarzysza i powiedziała mu że bede
go uczyć pływać, a co ja mialam zrobic musialam go nauczyc, ale
dodam jeszcze ze mial 13 lat byl z Warszawy i byl blondynem z
niebieskimi oczkami....dla mnie zakladał soczewki......
|